Szanowny Panie Marszałku! Po zapoznaniu się z interpelacją poselską pana posła Janusza Dobrosza w sprawie zagrożenia stanu posiadania polskiej własności w bankowości krajowej, w przemyśle, w infrastrukturze i w rolnictwie wielkoobszar

Odpowiedź na interpelację w sprawie zagrożenia stanu posiadania polskiej własności w bankowości krajowej, przemyśle, infrastrukturze i rolnictwie wielkoobszarowym

   Szanowny Panie Marszałku! Po zapoznaniu się z interpelacją poselską pana posła Janusza Dobrosza w sprawie zagrożenia stanu posiadania polskiej własności w bankowości krajowej, w przemyśle, w infrastrukturze i w rolnictwie wielkoobszarowym w Polsce przesyłam następujące odpowiedzi na pytania postawione przez pana posła:    Ad 1. Podobnie jak cała nasza gospodarka również sektor bankowy w Polsce znajduje się w okresie przemian wynikających z nałożenia się procesów transformacji systemu ekonomicznego oraz międzynarodowej integracji gospodarczej.    Realizowana w ostatnich latach przez rząd polityka przekształceń własnościowych w sektorze bankowym ma na celu przede wszystkim poprawę jego efektywności i konkurencyjności, zwłaszcza w obliczu zbliżającej się integracji Polski z krajami Unii Europejskiej.    Jednocześnie należy stwierdzić, że polskie banki wykazują w porównaniu z bankami innych krajów o rozwiniętej gospodarce rynkowej znaczne opóźnienie w zakresie efektywnego funkcjonowania. Opóźnienie to można stopniowo niwelować drogą modernizacji sektora bankowego poprzez jego prywatyzację.    Skromny potencjał kapitałowy rodzimych inwestorów uniemożliwia zaangażowanie odpowiednich środków, które spowodowałyby budowę silnego, efektywnego, bezpiecznego i stabilnego systemu bankowego, będącego w stanie sprostać konkurencji w ramach Unii Europejskiej, stąd też istnieje konieczność sięgnięcia po zewnętrzne źródła finansowania. Bez znacznego udziału kapitału zagranicznego modernizacja sektora bankowego w Polsce nie ma szans powodzenia.    Powyższe uwarunkowania miały wpływ na obecny kształt polskich regulacji bankowych, w świetle których podejmowanie przez rząd działań hamujących zasilanie banków polskich obcym kapitałem jest ograniczone. Z formalnoprawnego punktu widzenia nie ma możliwości ograniczenia udziału kapitału zagranicznego w polskim sektorze bankowym w oparciu o obowiązujące Prawo bankowe oraz ustawę o Narodowym Banku Polskim.    Nadzór w zakresie nabywania przez inwestorów akcji sprawuje Komisja Nadzoru Bankowego. Może ona odmówić wydania zezwolenia na kupno akcji jedynie wówczas, gdy inwestor, zamierzając je nabyć, nie daje rękojmi prowadzenia spraw banku w sposób należycie zabezpieczający interesy jego klientów, albo gdy środki przeznaczone na nabycie pochodzą z pożyczki, kredytu, lub źródeł nieudokumentowanych.    Jakiekolwiek formalne ograniczenia dotyczące udziału kapitału zagranicznego w polskim sektorze bankowym stanowiłyby naruszenie zasady swobody przepływu kapitał w formie inwestycji bezpośrednich, która jest przestrzegana w obrocie gospodarczym pomiędzy krajami o gospodarce rynkowej i do której przestrzegania Polska już się zobowiązała, to wprowadzenie takich ograniczeń oznaczałoby rewizję stanowiska Polski, wynikającego z członkostwa w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju oraz ze stowarzyszenia z Unią Europejską. Prowadziłoby to zatem do przekreślenia dotychczasowych działań zmierzających do włączenia Polski w struktury międzynarodowe.    Reprezentuję pogląd, że nie jest uzasadnione wyznaczanie maksymalnych norm zaaganżowania kapitałów zagranicznych w krajowe systemy bankowe. W Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Szwecji, Grecji, Hiszpanii oraz Kanadzie podstawowym kryterium stosowanym przy kontroli przepływu własności akcji banków jest rękojmia bezpieczeństwa banku dawana przez nabywcę znacznego pakietu akcji. Nie występują ograniczenia dla napływu kapitału zagranicznego, z tym że w przypadku Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Kanady obowiązuje zasada wzajemności.    Ad 2. Rola inwestycji zagranicznych, zwłaszcza dla gospodarek znajdujących się tak jak gospodarka Polski w okresie transformacji systemowej i gospodarczej, jest nie do przecenienia. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne są bez wątpienia czynnikiem determinującym wzrost gospodarczy Polski. Byłby on trudny do osiągnięcia tylko przy wykorzystaniu krajowych zasobów finansowych. Utrzymanie i zwiększenie wzrostu gospodarczego poprzez modernizację podmiotów gospodarczych wymaga ciągłego zwiększania nakładów inwestycyjnych. Tymczasem poziom oszczędności krajowych jest niski, dlatego też znaczna część inwestycji będzie musiała być finansowana przez kapitał zagraniczny. Pozyskiwanie inwestorów zagranicznych ma więc znaczenie priorytetowe dla gospodarki kraju.    Transfer kapitału zagranicznego zwiększa zdolność plskich podmiotów gospodarczych do sprostania konkurencji ze strony nowoczesnych firm zachodnich i przybliża nas do integracji z gospodarką światową. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne stają się podstawowym elementem integracji europejskiej i światowej. W Europie następują dynamiczne i nieodwracalne przemiany, takie m.in. jak stworzenie unii monetarno-walutowej. Są to transformacje, do których Polska musi się włączyć. Transfery kapitałów w znakomity sposób przyczynią się do realizacji tego celu.    Należy pamiętać, że inwestorzy zagraniczni, wchodząc na rynek polski, zachowują swoje dotychczasowe rynki zbytu i kanały dystrybucji, sprzyjając Polsce w pokonywaniu barier w handlu międzynarodowym. W skali makroekonomicznej pozwala to na promocję eksportu, ogranicza deficyt obrotów bieżących handlu zagranicznego i w efekcie poprawia bilans płatniczy.    Inwestycje zagraniczne jako jeden z czynników wzrostu gospodarczego wpływają bezpośrednio lub pośrednio na kształtowanie się poziomu innych wielkości makroekonomicznych, w tym na wielkość polskiego eksportu. Według danych Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym, opracowanych na podstawie specjalnego modelu ekonometrycznego, istnieje dodatnia pośrednia zależność pomiędzy poziomem inwestycji zagranicznych a wielkością eksportu.    Dzięki inwestycjom zagranicznym otrzymujemy nie tylko kapitał, ale również technologie i umiejętności pochodzące z gospodarek o długiej tradycji rynkowej. Przedsiębiorstwa, w których dokonano inwestycji zagranicznych, odnotowują zdecydowaną poprawę niemal we wszystkich dziedzinach gospodarowania. Również przez konsumentów wyczuwalny jest pozytywny wpływ zagranicznych metod i technologii na zróżnicowanie i podwyższenie jakości produktów, jak również motywowanie innych producentów do osiągania standardów zagranicznych.    Lata dziewięćdziesiąte są latami znacznego zainteresowania inwestorów zagranicznych Polską. W formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych zainwestowano w 1998 r. rekordową wielkość 10 mld USD, co daje skumulowaną wartość 30,7 mld USA od 1989 r. Na wartość tę składają się: inwestycje powyżej 1 mln USD - 27,3 mld USD, poniżej 1 mld USD - 3,4 mld USD.    Tak znaczny napływ kapitału zagranicznego do Polski należy tłumaczyć dobrymi wskaźnikami makroekonomicznymi, stabilizacją polityczną, zarówno perspektywami wzrostu gospodarczego, jak i przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, wielkością rynku oraz stosunkowo tanią siłą roboczą. Polska jest postrzegana jako bezpieczny, dynamicznie rozwijający się rynek zbytu i miejsce do lokowania nowych przedsięwzięć gospodarczych.    Według stanu na koniec 1998 r. w czołówce inwestorów znajdowali się Niemcy, którzy ulokowali kapitał o wartości 5,1 mld USD, co oznacza 18,8% całości inwestycji zrealizowanych przez największych inwestorów zagranicznych w Polsce, inwestorzy amerykańscy zajmowali drugą pozycję z inwestycjami szacowanymi na 4,9 mld USD. Następnie plasowały się: Francja, inwestując 2,4 mld USD, Włochy - 2 mld USD, Wielka Brytania - 1,9 mld USD, Holandia - 1,9 mld USD, Korea - 1,4 mld USD. Po ostatnich znacznych inwestycjach zagranicznych dokonanych w sektorze bankowym należy spodziewać się wzrostu udziałów inwestorów włoskich i irlandzkich.    Wzrost wartości bezpośrednich inwestycji zagranicznych jest rezultatem zarówno zwiększonego zaangażowania kapitałowego firm obecnych już na polskim rynku, jak też i inwestycji nowych firm. Formalnie największym inwestorem w 1998 r. był rosyjski RAO Gazprom, który zainwestował 938 mld USD w kontynuację budowy gazociągu Jamał-Europa. Drugim pod względem zainwestowanego kapitału był w 1998 r. Hypo Vereinsbank, który za 604 mln USD kupił akcje Banku Przemysłowo-Handlowego. Kolejnym była grupa Metro, która tylko w zeszłym roku wydała 398 mln USD na budowę centrów handlowych. Ponadto bardzo spektakularnymi wydarzeniami w ub. roku była fuzja Żywca w Brewpole, która spowodowała dokapitalizowanie spółki Żywiec przez dwie firmy holenderskie na sumę blisko 450 mln USD, a także zakończenie budowy fabryki Opla w Gliwicach za 260 mln USD.    W podejściu do tematu inwestycji zagranicznych należy wyodrębnić także dwa elementy związane z prywatyzacją i działalnością Ministerstwa Skarbu Państwa jako podmiotu nadzorującego ten proces, do których należy się odnieść. Są to:    1) tworzenie miejsc pracy przez inwestorów zagranicznych,    2) kontrola państwa nad zagranicznym przedsięwzięciem inwestycyjnym w Polsce.    Jednym z najważniejszych pozytywnych skutków zagranicznych inwestycji bezpośrednich jest oddziaływanie na zatrudnienie. W kraju borykającym się z bezrobociem tworzenie nowych miejsc pracy przez zagranicznych inwestorów jest wyjątkowo pożądane. Obecnie, według danych PAIZ, spółki z udziałem zagranicznym zatrudniają ok. 700 000 osób.    Należy podkreślić, że w ramach prywatyzacji inwestorzy są zobowiązani do podpisania pakietu socjalnego, obejmującego m.in. gwarancję zatrudnienia, utworzenie funduszy socjalnych przeznaczonych dla pracowników, utrzymanie poziomu wynagrodzeń, udzielanie pożyczek pracownikom itd. Pakiet socjalny jest w każdym przypadku negocjowany i akceptowany przez przedstawicieli pracowników i zakładowych organizacji związkowych. Za przykład służyć może Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości, który stworzył około 23 000 nowych miejsc pracy, czy też inwestycja General Motors w Gliwicach, czyli fabryka Opla (inwestycja typu green field), która dała zatrudnienie i możliwość podwyższania kwalifikacji kolejnym kilku tysiącom ludzi z trudnego regionu śląskiego, łagodząc skutki bezrobocia na tym terenie. Koncern Coca-Cola obecny w Polsce od 1990 r. uruchomił 7 zakładów zatrudniających 1500 osób. Na rzecz koncernu pracuje ponad 7 tys. osób zatrudnionych u poddostawców produkujących butelki, etykiety, zakrętki.    W Gnieźnie i w regionie z powodu upadku kilku firm państwowych panowało około 20% bezrobocie. Koncern Philips właśnie na tym obszarze zainwestował 30 mln USD w fabrykę baterii, dając zatrudnienie ponad 300 osobom, co w pewien sposób łagodzi trudną sytuację na lokalnym rynku pracy.    Na mocy art. 44 załącznika XIId do Układu Europejskiego ustanawiającego stowarzyszenie pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi, nabywanie majątku państwowego w procesie prywatyzacji zostało wyłączone spod zasady traktowania narodowego, co oznacza możliwość stosowania prawnych ograniczeń nabywania tego majątku przez podmioty zagraniczne (w okresie 10 lat od wejścia w życie układu, tj. do końca lutego 2004 r). Należy mieć jednak na względzie, że w skali globalnej istnieje bardzo silna rywalizacja państw, które konkurują ze sobą o pozyskanie nowych inwestycji zagranicznych. Jest to jedna z przyczyn, dla których faktyczne ograniczenia prawne w dostępie do prywatyzowanego majątku państwowego są stosunkowo mało znaczące i mają wyraźnie charakter wygasający. Niemniej jednak w znacznej ilości przypadków prywatyzowania poszczególnych przedsiębiorstw lub branż gospodarki stosuje się ograniczenia swobody decyzji w najważniejszych kwestiach, na przykład wymóg akceptacji przez skarb państwa najistotniejszych decyzji w sprywatyzowanych przedsiębiorstwach sektora tytoniowego. Wiele wskazuje na to, że metoda ta zostanie zastosowana także i w innych przypadkach prywatyzacji, np. w sektorze spirytusowym, cukrownictwie, PLL LOT. Polska zobowiązała się do przeprowadzenia zmian w prawie, zmierzających do równego traktowania podmiotów krajowych i inwestorów z krajów Unii Europejskiej.    Ad 3 i 4. Zarówno wielkości ewentualnych uszczupleń wpływów podatkowych do budżetu, będących wynikiem zwolnień i ulg podatkowych, jak i wielkości świadczeń pieniężnych wypłaconych pracownikom likwidowanych zakładów pracy i miejsc pracy w latach 1989-1999 są niezmiernie trudne do oszacowania. Podanie tego typu informacji w postaci jednej liczby jest niemożliwe choćby z powodu wielocyfrowej inflacji panującej w Polsce w początku wskazanych przez pana posła lat. Nawet oszacowana wielkość tego typu miałaby zapewne wątpliwe walory informacyjne. Ministerstwo Skarbu Państwa nie prowadzi tego typu rachunków i w związku z tym, jak również z przedstawionymi powyżej zastrzeżeniami, udzielenie odpowiedzi w tych punktach nie jest możliwe.    Ad 4. Istotą prywatyzacji kapitałowej jest to, że transferując prawa własności ze skarbu państwa na nowego właściciela, odbywa się ona z uwzględnieniem jego siły ekonomicznej oraz zamiarów co do kupowanego majątku państwowego. Chodzi więc nie wyłącznie o sprzedaż, ale przede wszystkim o zapewnienie i stworzenie mocnych podstaw rozwojowych dla spółki, w pełni umożliwiających jej samodzielne funkcjonowanie w konkurencyjnym otoczeniu.    Wykorzystanie prywatyzacji kapitałowej dla wzrostu konkurencyjności gospodarki jako narzędzia promowania przyszłościowych dziedzin, jakimi są: bankowość, ubezpieczenia i przemysł (w szerokim tego słowa znaczeniu), musi oznaczać ofensywność ze strony państwa, a nie bierne oczekiwanie na oferty kupna poszczególnych przedsiębiorstw.    Kapitał zagraniczny, oprócz jego znaczenia jako promotora restrukturyzacji techniczno-technologicznej, należy traktować jako jedno ze źródeł akumulacji. Prywatyzacja kapitałowa temu sprzyja, ponieważ właściwie nie jest możliwa bez udziału podmiotów zagranicznych, takich jak: branżowi inwestorzy strategiczni, inwestorzy finansowi, joint venture.    Prywatyzację kapitałową należy traktować również jako narzędzie integracji z Unią Europejską. Przenikanie wzajemne na rynki wewnętrzne poprzedza formalną integrację: pojawienie się polskich papierów wartościowych na giełdach zagranicznych, czy też bezpośrednie uczestnictwo podmiotów zagranicznych na rynku polskim    Transformacja gospodarki wymaga z reguły znacznych nakładów inwestycyjnych. Jednym z celów prywatyzacji kapitałowej było i jest dokapitalizowanie spółek skarbu państwa, stąd też w umowach zawieranych z nabywcami większościowych pakietów akcji lub udziałów ściśle określane są zobowiązania inwestycyjne. W ten sposób, oprócz wpływu do budżetu z tytułu ceny za sprzedany pakiet akcji/udziałów jsSP, ważnym czynnikiem przy zawieraniu kontraktów z potencjalnymi inwestorami są ich zobowiązania inwestycyjne. Mają one postać bądź podwyższenia kapitału akcyjnego spółki, bądź przeznaczenia określonych sum na inwestycje, nowe technologie, licencje itp. Często w wyniku negocjacji, kosztem utraty wysokiej ceny za akcje jsSP, MSP decyduje się na niższą cenę w zamian za wyższe zobowiązania inwestycyjne, które pozwolą na rozwój i nowoczesność firm, a często całej branży.    W prywatyzacji kapitałowej największe emocje wzbudzała i wzbudza nadal obecność kapitału zagranicznego. Wynika to zarówno z niechęci do prywatyzacji w ogóle, jak też z obaw przed wyprzedażą w obce ręce.    Należałoby zatem przybliżyć udział inwestorów zagranicznych w prywatyzacji polskiej, aby na tej podstawie ocenić, czy rzeczywiście jest to kupno za ˝darmo˝ i czy odbywa się to z zamiarem likwidacji zakładów i zwalniania pracowników.    Największym inwestorem strategicznym są Niemcy - np. w przemyśle drzewno-papierniczym zobowiązania inwestycyjne, wynikające z przejęcia przez kapitał niemiecki pakietu akcji/udziałów siedmiu spółek, wyniosły 106 mln zł, natomiast nakłady inwestycyjne faktycznie poniesione w latach 1993-1996 przekroczyły wartość 160 mln zł, co oznacza, że realizacja zobowiązań została przekroczona o 50%.    Łączne zobowiązania inwestycjne inwestora niemieckiego w 33 firmach wynoszą dotychczasowo ok. 1 mld zł, a nakłady poniesione w latach 1993-1998 osiągnęły wartość ok. 750 mln zł, co oznacza wykonanie zobowiązań w 75%.    Zobowiązania inwestycyjne kapitału holenderskiego w siedmiu zakupionych przez nich spółkach wyniosły 596,6 mln zł, natomiast nakłady inwestycyjne poniesione w latach 1993-1997 przekroczyły wartość 676 mln zł, przy czym w niektórych firmach z udziałem kapitału holenderskiego nakłady inwestycyjne znacznie przekroczyły zobowiązania np. Philips Lighing Holding B.V. przekroczył zobowiązania o 92%.    Szwedzki koncern SKF, kupując w 1995 r. poznańską Fabrykę Łożysk Tocznych, zobowiązał się do zainwestowania w ciągu 2 lat ok. 5 mln USD. Tymczasem już w pierwszym roku po prywatyzacji Szwedzi zainwestowali ok. trzy razy więcej, niż wynikało to z umowy kupna/sprzedaży. Kolejne 30 mln USD wydali do końca grudnia 1997 r., z czego 50% przeznaczyli na prace budowlane i restrukturyzacyjne, 15% na ochronę środowiska oraz ok. 30% wydali na zakup maszyn i urządzeń.    W 18 spółkach, których większościowym akcjonariuszem/udziałowcem jest kapitał amerykański, nakłady inwestycyjne faktycznie poniesione przez inwestorów przekroczyły zobowiązania wynikające z umów kupna/sprzedaży o 38%. Dotyczy to m.in.: sektora drzewno-papierniczego, gdzie wartość poniesionych nakładów inwestycyjnych przekroczyła 91% zobowiązań, sektora spożywczego, w którym wartość faktycznie poniesionych nakładów inwestycyjnych przekroczyła 68% zobowiązań zapisanych w umowie, sektora mineralnego, gdzie nakłady inwestycyjne przekroczyły dwukrotnie wartość zobowiązań wynikających z umowy.    Dostawa ogromnego kotła gazowego w Firmie Oponiarskiej Dębica SA (kapitał amerykański - Goodyear), to początek prac nad unowocześnianiem energetyki zakładowej. Inwestycja, której łączny koszt był szacowany na 9 mln USD, zakończyła się w 1998 r.    Umowy zawierane z inwestorami zagranicznymi przewidują realizację zobowiązań w ciągu 3-6 lat. Jak wynika z przeprowadzonych w MSP badań, inwestorzy najczęściej realizują swoje zobowiązania w trzecim roku po kupnie firmy. Niemniej zdarzają się tacy, którzy tzw. kwoty inwestycyjne, zagwarantowane umową kupna/sprzedaży, wnoszą do firmy już w pierwszym lub drugim roku po zawarciu umowy. Często jest to realizacja zobowiązań nawet w 100%. Wymowne są przykłady Kutnowskich Zakładów Farmaceutycznych, Energoaparatury, czy Wedla, gdzie kapitał amerykański w drugim roku po zawarciu umowy zrealizował swoje zobowiązania inwestycyjne w 100%. W Gościcińskiej Fabryce Mebli, sprzedanej inwestorowi niemieckiemu w grudniu 1993 r., inwestor już w 1994 r. zainwestował kwotę przekraczającą zobowiązania wynikające z podpisanej umowy. W Stomilu Olsztyn inwestor francuski zainwestował ˝na dzień dobry˝ 50% wartości czteroletnich zobowiązań inwestycyjnych. Do wyjątkowych przypadków trzeba zaliczyć także inwestora holenderskiego, który natychmiast po transakcji kupna Zakładów Przemysłu Tytoniowego w Krakowie zainwestował pełną kwotę wynikającą z jego zobowiązań inwestycyjnych (miały być zrealizowane w ciągu trzech lat). I takich przykładów można podać więcej.    Z punktu widzenia interesów polskiej gospodarki zobowiązania inwestycyjne dla poszczególnych spółek stanowiły i stanowią zawsze swoisty handicap, znacznie zwiększając ich potencjał rozwojowy i perspektywiczną zdolność do generowania wyższych zysków, a tym samym samofinansowania rozwoju, bądź zagwarantowania sobie długookresowej zdolności kredytowej.    Wraz z rosnącym zaangażowaniem inwestorów zagranicznych w proces transformacji gospodarki polskiej można mieć nadzieję na wniesienie do niej nie tylko postępu technicznego, technologicznego i organizacyjnego, ale również kultury ekologicznej, czyli nowych wzorów zachowań proekologicznych, strategii i technologii efektywnie chroniących środowisko.    Przeprowadzone przez Ministerstwo Skarbu Państwa badania wykazały, że inwestorzy zagraniczni wraz z modernizacją lub zmianą technologii podejmują także działania zmierzające do eliminacji lub ograniczenia zanieczyszczenia środowiska.    Inwestorzy zagraniczni, którzy uczestniczą w prywatyzacji, z reguły udzielają gwarancji zatrudnienia na okresy dłuższe, niż skłonni są to czynić inwestorzy krajowi.    Pozytywne skutki prywatyzacji kapitałowej dla rynku pracy są większe w odniesieniu do rynków lokalnych. Przekonuje o tym analiza stanu zatrudnienia w prywatyzowanych spółkach, znajdujących się w stosunkowo niewielkich miejscowościach, takich jak np. Brzeg, Szczecinek, czy Jarosław.    Analiza stanu zatrudnienia w prywatyzowanych spółkach potwierdza opinię, że bezrobocie w Polsce nie było konsekwencją prywatyzacji. Jest ono wynikiem przełomu transformacyjnego lat 1989/1990, który zapoczątkował określone procesy restrukturyzacyjne przede wszystkim w sektorze publicznym. Przełom trasformacyjny w odniesieniu do zasobów pracy oznaczał, że nieracjonalne zatrudnienie w gospodarce centralnie sterowanej zmieniło się w jawne bezrobocie.    Proces zmniejszenia liczby pracowników nieproduktywnych lub względnie nieproduktywnych w sferze produkcji nie został zakończony, szczególnie w dziedzinach, które nie były dotąd przedmiotem denacjonalizacji i związanej z tym zasadniczej restrukturyzacji, jak np. górnictwo, energetyka. Nie jest przesądzona również restrukturyzacja (charakter i tempo) w rolnictwie, posiadającym obecnie zarówno bezrobocie jawne popegeerowskie, jak i ukryte. Zmiany warunków ekonomicznych wprowadzane od 1989 r., a następnie procesy przekształceń popegeerowskich ujawniły dobitnie utajone w strukturach tych przedsiębiorstw bezrobocie. Stabilne w latach osiemdziesiątych zatrudnienie w PGR (ok. 475 tys. pracowników) zmniejszyło się znacznie już w 1989 r. do 441,4 tys., a 1990 r. do 400 tys., a w 19991 r. do 368,4 tys., głównie na skutek trudności finansowych tych gospodarstw oraz ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładów pracy. Tak więc ponad 100 tys. osób zaprzestało pracy w PGR jeszcze przed wejściem w życie ustawy z 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi skarbu państwa i powstaniem AWRSP. Generalnie zatrudnienie w PGR przed przyjęciem ich do agencji wynosiło 13 osób na 10 ha, natomiast na koniec 1994 r. na 100 ha było zatrudnionych ok. 5 osób.    Ad 5. W myśl przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, prywatyzacja bezpośrednia, zwana kiedyś likwidacją, polega na rozporządzeniu wszystkimi składnikami materialnymi i niematerialnymi majątku przedsiębiorstwa państwowego przez:    - sprzedaż przedsiębiorstwa,    - wniesienie przedsiębiorstwa do spółki w trybie rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia,    - oddanie przedsiębiorstwa do odpłatnego korzystania.    Prywatyzację bezpośrednią można stosować wobec przedsiębiorstw państwowych spełniających łącznie trzy przesłanki ustawowe: liczba zatrudnionych na koniec roku poprzedzającego prywatyzację do 500 osób, wartość sprzedaży towarów i usług nieprzekraczająca równowartości w złotych kwoty 6 mln ECU, a wysokość funduszy własnych na koniec roku poprzedzającego prywatyzację nie przewyższająca równowartości w złotych kwoty 2 mln ECU.    W oparciu o ww. techniki prywatyzację przeprowadza w imieniu skarbu państwa organ założycielski, za zgodą ministra skarbu, działając przez pełnomocnika ds. prywatyzacji.    Nowy właściciel staje się z mocy ustawy następcą prawnym przedsiębiorstwa państwowego, przejmując jednocześnie odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe ujawnione w bilansie zamknięcia tegoż przedsiębiorstwa.    Minister skarbu państwa może nie wyrazić zgody na proponowaną przez organy założycielskie likwidację w trybie odnośnych artykułów ww. ustawy w stosunku do pewnych przedsiębiorstw, np. gdy ich zła sytuacja ekonomiczno-finansowa nie gwarantowała zabezpieczenia interesów skarbu państwa.    Od 1996 r. znacznie wzrosła rola wojewodów jako organu założycielskiego przedsiębiorstw państwowych. W wyniku reformy centrum gospodarczego i administracyjnego rządu z dniem 1 października 1996 r. wojewodowie przejęli dodatkowo 1016 przedsiębiorstw państwowych, sprawując funkcję organu założycielskiego z końcem 1997 r. wobec ok. 88% ogółu funkcjonujących firm państwowych. W 1997 r. nastąpił wyraźny wzrost aktywności prywatyzacyjnej wojewodów, szczególnie w województwach: warszawskim, olsztyńskim, krakowskim, bydgoskim i poznańskim. Niemałą rolę w preferencji omawianych przemian odegrały środki pomocowe Unii Europejskiej (PHARE'96) ujęte w programie Wspomagania Inicjatyw Prywatyzacyjnych (WIP), którymi objętych zostało 144 małych i średnich przedsiębiorstw znajdujących się w gestii wojewodów.    Realizacja procesów przekształceń własnościowych w układach regionalnych zawsze była i jest zróżnicowana. Do barier i ograniczeń realizacji procesów prywatyzacyjnych w przedsiębiorstwach, dla których organem założycielskim są wojewodowie, należą:    - obciążenie zakładów dużymi bieżącymi i zaległymi zobowiązaniami przy niewydolności ekonomicznej,    - brak kapitału inwestycyjnego, zarówno krajowego, jak i zagranicznego,    - brak wiarygodnych inwestorów strategicznych dysponujących technologiami umożliwiającymi unowocześnianie zakładów,    - wysoka stopa oprocentowania kredytów bankowych.    Należy przy tym zauważyć, że sytuacja w przekształcanych przedsiębiorstwach jest bardzo zróżnicowana, zarówno w układzie branżowym, jak i regionalnym. W wielu przypadkach z przyczyn obiektywnych dochodzi do kumulacji negatywnych cech utrudniających przekształcenia, z których najistotniejsze to: zdekapitalizowany majątek produkcyjny często obciążony dużymi zobowiązaniami (w tym wobec skarbu państwa), profil produkcji (lub usług) bez perspektyw rozwojowych oraz nieatrakcyjne położenie w regionie wykazującym cechy stagnacji.    Wychodząc z założenia, że prywatyzacja bezpośrednia będzie ukierunkowana również na inwestorów zagranicznych, Ministerstwo Skarbu Państwa na przełomie lat 1996/1997 nasiliło działania zmierzające do zwiększenia aktywności organów założycielskich przedsiębiorstw w sferze promowania i wdrażania inicjatyw prywatyzacyjnych. Nie bez znaczenia jest również to, że realizowane procesy prywatyzacji finansowane były ze środków pomocowych Unii Europejskiej (PHARE'96) ujętych w programie Wspierania Inicjatyw Prywatyzacyjnych (WIP I i II edycja).    Na ogólny obraz przekształconych przedsiębiorstw w ramach ścieżek prywatyzacji bezpośredniej obejmującej głównie zakłady o dobrej kondycji finansowej, zatrudniające mniej niż 500 osób, dominujący wpływ ze względu na swoją atrakcyjność miała metoda likwidacji przedsiębiorstwa państwowego w celu oddania jego mienia do odpłatnego korzystania spółce pracowniczej. Jest to bowiem proces inicjowany oddolnie, wpływający na łagodzenie konfliktów społecznych, determinowany głównie przez:    - chęć pracowników likwidowanego przedsiębiorstwa do utrzymania miejsc pracy przy dużej dyscyplinie płacowej,    - podjęcie zadań nie zawsze w pełni akceptowanych przez byłą radę pracowniczą, a mających wpływ na poprawę sytuacji ekonomicznej,    - mniejsze obciążenia podatkowe,    - rozsądne gospodarowanie kapitałem własnym dzięki nowym jego właścicielom.    Jak wskazują przeprowadzone badania, głównym problemem większości spółek pracowniczych był brak kapitału, a co za tym idzie, niska skłonność do inwestowania i powiązana z nią bardzo szybko postępująca dekapitalizacja posiadanego majątku produkcyjnego.    Reasumując, należy podkreślić, że struktura działowa (branżowa) prywatyzowanych w analizowanym okresie podmiotów praktycznie nie uległa zmianie, obejmując w pierwszej kolejności przedsiębiorstwa przemysłowe, budowlane i handlowe, z których od 1996 r. ponad połowę stanowiły firmy małe o zatrudnieniu poniżej 200 osób. Z prowadzonych przez Ministerstwo Skarbu Państwa oraz resorty nadzorujące przekształcenia własnościowe analiz wynika, że systematycznie malała liczba odrzucanych przez MPW/MSP wniosków o likwidację przedsiębiorstw w celu prywatyzacji bezpośredniej. Powyższe świadczyć może o lepszym przygotowaniu służb prywatyzacyjnych organów założycielskich. Nie sposób więc generalnie w odniesieniu do prywatyzacji bezpośredniej mówić o stratach w majątku produkcyjnym, finansach publicznych, czy kapitale ludzkim.    Ad 7. Z przeprowadzonego rozeznania wynika, że dotychczas nie przeprowadzono porównań globalnych kwot różnorodnych świadczeń pieniężnych ze środków publicznych i prywatnych, wypłaconych w latach 1989 - 1999 pracownikom likwidowanych firm państwowych oraz późniejszym bezrobotnym, którymi stała się znaczna część byłych pracowników zlikwidowanych przedsiębiorstw państwowych, z kwotami hipotecznych dotacji budżetowych, które pomogłyby uratować firmy przed likwidacją. Ponieważ zagadnienie to jest ważne z punktu widzenia budżetu państwa, warto byłoby zasugerować dokonanie jego analizy, np. przez Biuro Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu.    Ad 8. Nadzór nad realizacją zobowiązań, wynikających z umów zbycia akcji/udziałów oraz umów wniesienia przedsiębiorstwa do spółki, monitoring wykonania zobowiązań, w zależności od podziału branżowego, daty podpisania, ścieżki prywatyzacyjnej (prywatyzacja pośrednia, prywatyzacja bezpośrednia), jest prowadzony przez właściwe departamenty merytoryczne MSP (Departament Ewidencji i Gospodarki Mieniem Skarbu Państwa, Departament Nadzoru i Prywatyzacji I, Departament Nadzoru i Prywatyzacji II, Departament Spółek Strategicznych i Instytucji Finansowych, Departament Spraw Obronnych, Departament Prywatyzacji Bezpośredniej i Delegatur). Każdy z ww. departamentów działa w zakresie swoich kompetencji, tj. nadzoru nad wykonywaniem zobowiązań w spółkach, które należą do branży przypisanej danemu departamentowi bez względu na to, czy mają one inwestora krajowego, czy zagranicznego.    W Ministerstwie Skarbu Państwa sporządzane są sprawozdania z realizacji zobowiązań inwestorów. Są one okresowo kontrolowane przez Najwyższą Izbę Kontroli, zarówno całościowo, jak również według konkretnych kryteriów przyjętych przez NIK, np. ze względu na branże, spółki, rodzaj zobowiązań. W przypadku przekroczenia zapisów w umowach kupna/sprzedaży sprawy kierowane są na drogę sądową.    Przykładem egzekwowania uprawnień właścicielskich skarbu państwa są także np. działania dyscyplinujące spółki skarbu państwa oraz system oceny kierowników tych jednostek, co już znalazło wyraz w decyzji ministra skarbu państwa nr 28/Org. z dnia 27 września 1999 r. w sprawie zamrożenia wzrostu płac i wstrzymania wypłat premii uznaniowych członkom zarządów w spółkach, które nie regulują na bieżąco zobowiązań wobec ZUS.    Ad 9 i 10. Prywatyzacja w Polsce odbywa się na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Podstawowym aktem prawnym wykorzystywanym w procesie prywatyzacji jest ustawa z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Ponadto rząd i Sejm RP corocznie akceptuje i zatwierdza dokument pt. ˝Kierunki prywatyzacji˝, jak również sprawozdania z jego realizacji. Realizacja wykonania budżetu przez MSP jak również procesów prywatyzacyjnych jest także corocznie kontrolowana przez Najwyższą Izbę Kontroli. Wszelkie ewentualne zmiany w polityce prywatyzacyjnej mogą odbywać się na drodze ustawowej, a więc ich dokonanie znajduje się w gestii Sejmu RP.    W obliczu powyższych faktów trudno uznać tezy pana posła o antynarodowej polityce prywatyzacyjnej czy przestępczym procederze prywatyzacyjnym. Nie zgadzając się więc z nimi, chciałbym stwierdzić, że prywatyzacja będzie kontynuowana zawsze zgodnie z literą obowiązującego prawa.    Minister    Emil Wąsacz    Warszawa, dnia 4 listopada 1999 r.





baseny szaflary termy szaflary termy aquapark szaflary stomatolog usługi transportowe i przeprowadzki kraków transport mebli i mienia piękna pościel hotelowa w dobrej cenie tanie przeprowadzki Reklama