Interpelacja w sprawie przypadków szykanowania przez władze oświatowe osób prowadzących lekcje wychowania patriotycznego
Szanowny Panie Ministrze! Środowiska pielęgnujące polski patriotyzm, świadome stanu i sytuacji współczesnej szkoły, jej braków w dziedzinie wychowania do patriotyzmu jako racji pedagogicznej w dziedzinie wychowania, podejmują działania przychodzące z pomocą polskiej szkole w kwestii prowadzenia zajęć z wychowania do patriotyzmu. W wielu placówkach oświatowych działalność ta spotyka się z głęboko życzliwym przyjęciem zarówno dyrektorów szkół, jak i uczących pedagogów. Lekcje te w sposób istotny pomagają nauczycielom i młodzieży w wypełnianiu konstytucyjnych powinności wychowania młodego pokolenia dla służby swojej Ojczyźnie. Działania te napotykają w niektórych wypadkach niezrozumienie, a nawet niechętną postawę wśród niektórych czynników oświatowych. Źródła tych niechęci należy upatrywać z jednej strony w świadomej rezygnacji z wychowania patriotycznego w polskiej szkole, a z drugiej - działaniach niektórych osób, które usiłują wywierać presję poprzez zastraszanie dyrektorów lub nauczycieli. Upowszechnia się fałszywe przekonanie, że osoby, które prowadzą zajęcia dydaktyczne wychowania do patriotyzmu są emanacją działań jakichś partii politycznych lub ich działanie jest kwalifikowane jako usiłowanie ˝uprawiania gry wyborczej˝. Kwalifikacja tego rodzaju jest głęboko krzywdząca wobec osób, które bezinteresownie i z motywów patriotycznych przychodzą z pomocą szkole. Głębokie zdziwienie wzbudza fakt, że podobne poglądy wychodzą z Ministerstwa. Oto na łamach ˝Gazety Wyborczej˝ w dniu 21 czerwca br. ukazał się artykuł pt. ˝Lekcja wszechpolskiego˝ oraz 22 czerwca br. - ˝Czy wpuszczać partie do szkół?˝, które wzbogacone ministerialnymi wypowiedziami deprecjonują sens tej działalności i manipulacyjnie redukują problem wychowania patriotycznego do wpuszczania lub niewpuszczania partii politycznych do szkół. Wypowiedzi Pani Wiceminister Edukacji Narodowej i Sportu Anny Radziwiłł i Rzecznika MENiS Pana Mieczysława Grabianowskiego wpisują się niestety w konwencję niesłusznego utożsamiania dwóch różnych kwestii, jakimi są wychowanie do patriotyzmu i kwestia wpuszczania partii politycznych do szkół. Z samego faktu, że obydwa zagadnienia w pewnych momentach mogą się zbiegać, nie może wynikać fakt ich mechanicznego łączenia i poprzez to grożenie represjami wobec tych osób, które prowadzą działalność patriotyczno-oświatową w placówkach oświatowych. Przedstawiciele władz oświatowych bowiem w przywoływanych artykułach powołują się na bliżej nieokreśloną ustawę, która w ich opinii zabrania wpuszczania na teren szkoły młodzieżówek partyjnych, i formułują groźby w postaci upomnień, nagan, a nawet zwolnienia z pracy!!! Podczas gdy ustawa Karta nauczyciela daje dyrektorom szkół prawo i nakłada obowiązek o dbałość o dydaktyczny i wychowawczy poziom szkoły oraz tworzenia warunków do rozwijania samorządnej pracy uczniów. Nauczyciel ma obowiązek kształcenia i wychowania młodzieży w duchu umiłowania Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji RP itd. Ustawa o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 r. (DzU z 2004, nr 256, poz. 2572) zobowiązuje szkołę do stworzenia uczniom warunków niezbędnych do ich rozwoju i wypełniania przez uczniów obowiązków rodzinnych i obywatelskich. Zwracam się o zaniechanie prób zastraszania pracowników prowadzących placówki oświatowe, którzy zgodnie z racjami polskiej szkoły wprowadzają integralne elementy wychowania do służby Ojczyźnie i służącej jej dobru polityki jako dziedziny moralności. Jak w świetle obowiązującego prawa Ministerstwo ma zamiar ograniczać ustawowe prawa pracowników oświaty do swobodnej realizacji programów wychowawczych i dydaktycznych? W oparciu o jakie przepisy chce Ministerstwo zmusić pracowników oświaty, aby nie zapraszali na lekcje poświęcone wychowaniu patriotycznemu, obywatelskiemu gości z zewnątrz? Dlaczego Ministerstwo usiłuje zastraszyć kuratorów, dyrektorów i nauczycieli? Czy próby zastraszania nie doprowadzą do dalszego obniżenia poziomu wychowania patriotycznego i obywatelskiego? Każda szkoła ma prawo do własnej specyfiki, każda ma własny program wychowawczy, profilaktyczny, często własne projekty lekcji, często autorskie. Czy odgórny zakaz wpuszczania na teren szkoły prelegentów, polityków nie zniweczy pracy wielu ambitnych pedagogów? Czy zastraszanie pracowników oświaty nie spowoduje wśród uczniów braku zainteresowania sprawami polityki jako dziedziny moralności, sprawami społecznymi i pracy dla Ojczyzny? Czy nie spowoduje to ograniczenia obywatelskiej aktywności młodego pokolenia Polaków? Na podstawie jakich przepisów chce Ministerstwo ograniczyć prawo do swobodnego wypowiadania się na tematy polityczne, obywatelskie i jakiemu ugrupowaniu ta układność polityczna ma służyć? Z poważaniem Poseł Stanisław Papież Kraków, dnia 13 lipca 2005 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie funkcjonowania reformy ubezpieczeń społecznych i zabezpieczenia praw ubezpieczonych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie nieprawidłowości i zagrożeń wynikających z prowadzonej polityki kadrowej i gospodarczej przez NFI JUPITER oraz Radę Nadzorczą i Zarząd Zakładu w Andrychowskich Zakładach Przemysłu Bawełnianego ANDROPOL SA
- Interpelacja w sprawie zbyt wysokich opłat za wpis stowarzyszenia do Krajowego Rejestru Sądowego
- Odpowiedź na interpelację w sprawie kryteriów określania niebezpiecznych ras psów
- Interpelacja w sprawie sprywatyzowanych zakładów pracy i wykonywanej przez nie działalności produkcyjnej - ponowna